Związki partnerskie w Polsce są coraz popularniejsze. Wiele osób z różnych powodów rezygnuje z zawarcia związku małżeńskiego. Jednak bycie w związku nieformalnym wiąże się z wieloma niedogodnościami. Przykładowo partnerzy nie mają prawa do ustawowego dziedziczenia po sobie, a więc i do zachowku.

Sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy osoby będące w związku nieformalnym mają już swoje dzieci. Według danych GUS z 2020 roku zawarto nieco ponad 145 tysięcy związków małżeńskich. W odniesieniu do 2019 roku było to o 38 tysięcy mniej. Jednocześnie rozwiodło się ponad 51 tysięcy par małżeńskich.

Z tego wynika, że statystycznie co trzecie małżeństwo się rozpada. Osoby po rozwodzie często wchodzą w związki nieformalne z partnerami, którzy mają już dzieci. Trzeba pamiętać, że nadal część osób decyduje się na ślub. W tym artykule termin „rodzina patchworkowa” będziemy odnosić tylko do małżeństw. Bez względu na to, czy związek jest zalegalizowany, czy nie, jeśli są dzieci z poprzednich związków, to są to skomplikowane sytuacje rodzinne. Trudne są emocje i kwestie prawne. W tym artykule wyjaśnimy, jak zabezpieczyć członków rodziny na przyszłość, jak uchronić się przed problemami finansowymi po śmierci współmałżonka czy partnera.

Dlaczego warto się ubezpieczyć, będąc w związku partnerskim?

Po śmierci jednego z partnerów, drugi nie dziedziczy po nim majątku z ustawy. Gdy w związku partnerskim są wspólne dzieci, to dziedziczą one cały majątek w równych częściach. W takiej sytuacji rodzic ma prawo do zarządzania majątkiem dziecka. Jednak nie może podejmować czynności przekraczających tzw. zwykły zarząd majątkiem dziecka. To oznacza, że nie ma prawa sprzedać mieszkania należącego do dziecka. Aby sprzedać mieszkanie albo wykonać inną czynność przekraczającą zwykły zarząd, rodzic musi uzyskać zgodę sądu opiekuńczego.

Natomiast jeżeli w związku partnerskim nie ma wspólnych dzieci i nie został sporządzony testament, to majątek zmarłego partnera dziedziczą jego rodzice. W drugiej kolejności jest jego rodzeństwo, jeżeli rodzice nie żyją. Wtedy warto pomyśleć o dobrym ubezpieczeniu na życie, aby pozostały przy życiu partner mógł odkupić mieszkanie od spadkobierców ustawowych. Kolejną możliwością jest kupienie innej nieruchomości z pieniędzy z polisy.

Następnym sposobem na zabezpieczenie przyszłości partnera jest sporządzenie testamentu. Jednak nie rozwiązuje to problemu do końca. Partner nie jest rodziną ani małżonkiem. To powoduje, że znajduje się w 3 grupie podatkowej i od otrzymanego majątku musi zapłacić podatek od spadków w wysokości około 20% jego wartości. W dodatku zachowek przysługuje spadkobiercom ustawowym zmarłego, czyli w pierwszej kolejności dzieciom. Jeśli ich nie ma - jego rodzicom lub pozostałemu rodzeństwu. Mają oni prawo przez 5 lat od ogłoszenia testamentu starać się o zachowek. Ten rozliczany jest w gotówce. Nie są to małe pieniądze. Zachowek wynosi połowę tego, co należałoby się spadkobiercom zgodnie z dziedziczeniem ustawowym (gdyby testament nie został spisany). Małoletnie dzieci oraz osoby trwale niezdolne do pracy mogą otrzymać 2/3 udziału, który by im przysługiwał w przypadku braku testamentu.

Przykładowo, jeżeli będzie spisany testament, w którym partnerowi zostanie przekazany jako majątek mieszkanie warte 600 000 złotych, to jeżeli nie ma on dużych oszczędności albo ubezpieczenia, istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że będzie musiał je sprzedać. A to dlatego, że będzie potrzebował pieniędzy na zapłacenie podatku i najprawdopodobniej zachowków, po które mogą zgłosić się spadkobiercy ustawowi. W sytuacji, gdy spadkobiercy zgłoszą się po zachowki, partner będzie potrzebować w gotówce około 420 000 złotych na spłatę zachowków oraz podatku od spadków i darowizn.  Po zapłaceniu zobowiązań, zostanie mu około 180 000 złotych. Dlatego warto wykupić takie ubezpieczenie, które pozwoli partnerowi na spłacenie kosztów spadkowych bez konieczności zadłużania się lub sprzedaży otrzymanej w spadku nieruchomości. Suma ubezpieczenia zazwyczaj powinna przekraczać przewidywane koszty spadkowe.

Zobacz także: Testament i spadek - jak rozmawiać o tym z rodziną?

Jakie ubezpieczenie będzie odpowiednie dla rodziny patchworkowej?

W każdej rodzinie, w której są dzieci, warto zastanowić się, jaki majątek by im przypadł, gdyby jeden z rodziców zmarł. Gdy małoletnie dzieci dziedziczą na przykład firmę albo mieszkanie, to zgoda na jego sprzedaż lub niektóre decyzje podejmowane w przedsiębiorstwie wymagają zgody sądu opiekuńczego. Uzyskanie takiej zgody nie jest łatwe, bo sądy nie zgadzają się na działania, które mogłyby zaszkodzić małoletnim spadkobiercom. Nawet gdy mieszkanie jest zbyt drogie w utrzymaniu i rodzic chce się przeprowadzić do innego miejsca. Wtedy - jedną z najlepszych możliwości jest spłacenie dzieci. Dlatego wcześniej należy znać kwotę, jaka jest wymagana do spłaty pozostałych spadkobierców. Do tej sumy warto dodać taką kwotę, która zabezpieczyłaby przyszłość pozostającego przy życiu małżonka. Choćby na najbliższe miesiące.

Przykładowo, małżeństwo ma dwójkę dzieci, wspólność majątkową, majątek w wysokości 600 tysięcy złotych. W takiej sytuacji 300 tysięcy stanowi majątek żyjącego małżonka. Natomiast druga połowa musi być po równo rozdzielona między dwójkę dzieci i żyjącego małżonka. Wówczas warto wykupić ubezpieczenie na sumę minimum 200 tysięcy i dodać do tego koszty na przeżycie np. 1 roku dla drugiego małżonka i dzieci.

W rodzinach patchworkowych wygląda to jeszcze inaczej. Konieczne jest spłacenie dziecka lub dzieci z poprzedniego związku. Dlatego warto się wcześniej zastanowić nad wykupieniem ubezpieczenia na życie na odpowiednią sumę. Jeżeli zmarły współmałżonek miał więcej niż trójkę dzieci, to żyjącemu małżonkowi przypadnie ¼ masy spadkowej. Pozostała część majątku zostanie równo rozdzielona pomiędzy dzieci. Należy pamiętać, że połowa majątku, to majątek żyjącego małżonka. Nie stanowi on masy spadkowej.

Czy rodziny patchworkowe zastanawiają się nad wykupieniem ubezpieczenia?

Niestety zdarza się to raczej rzadko, ponieważ nikt nie lubi myśleć o śmierci i o tym, że straci bliską osobę. Drugim powodem jest to, że rodziny patchworkowe zazwyczaj nie zdają sobie sprawy z tego, że śmierć członka rodziny i partnera, może je narazić na tak ogromne problemy finansowe. Częściej ubezpieczenia wykupują te rodziny, które zetknęły się już z taką sytuacją. Mogło to być na przykład u znajomych. Często po narodzeniu dziecka w „nowej” rodzinie również pojawiają się takie przemyślenia. Rodzice pragną zabezpieczyć je na przyszłość.

Zarówno w rodzinach patchworkowych, jak i w związkach partnerskich (jeśli jest testament) konieczność spłaty dzieci z poprzednich związków może prowadzić do problemów finansowych.  Może nawet dojść do konieczności sprzedaży mieszkania, w którym mieszkało się przez wiele lat. Wcześniejszy zakup ubezpieczenia na życie, często jest jedyną realną możliwością spłaty dzieci. Ubezpieczenie może takiej sprzedaży zapobiec. Pozwoli też zachować majątek współmałżonkowi lub w pełni przejąć go partnerowi. Suma ubezpieczenia na życie nie należy do spadku po ubezpieczonym i nie podlega dziedziczeniu.

Czy wspólność majątkowa oznacza brak problemów po śmierci małżonka?

Niekoniecznie. Małżeństwa, które nie mają dzieci i mają wspólność majątkową, nie dziedziczą po sobie całego majątku. Jeżeli zmarły małżonek ma żyjących rodziców, to odziedziczą oni po ¼ masy spadkowej. W praktyce oznacza to, że żyjącemu małżonkowi pozostanie połowa majątku powstałego w trakcie małżeństwa i połowa masy spadkowej po zmarłym małżonku. W takiej sytuacji warto mieć zakupione ubezpieczenie na życie. Pozwoli ono spłacić rodziców zmarłego małżonka i jeszcze zabezpieczyć na przyszłość żyjącego małżonka. Nawet jeżeli współmałżonek zdecyduje się spisać testament i przekazać cały majątek drugiemu małżonkowi, to i tak rodzice mogą ubiegać się o zachowek. Jeżeli rodzic nie żyje, to w jego miejsce dziedziczą jego dzieci, czyli rodzeństwo spadkodawcy.

Kto ma dostęp do środków na koncie bankowym zmarłego małżonka?

Zgodnie z prawem małżonek, który pozostał przy życiu, ma prawo do połowy środków finansowych, znajdujących się na koncie bankowym zmarłego małżonka. Dlatego warto pomyśleć nie tylko o zakupie ubezpieczenia, ale również o złożeniu w banku dyspozycji na wypadek śmierci. Wypłata zgodnie z taką dyspozycją nie może jednak przekroczyć 20-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Dyspozycja na wypadek śmierci może być przydatna w rodzinie, gdzie małżonkowie zarabiają na podobnym poziomie, ponieważ w takiej sytuacji pomaga utrzymać płynność finansową małżonka pozostającego przy życiu.

Zobacz także: Prywatne ubezpieczenie? Pomyśl o zabezpieczeniu się na przyszłość

O autorce:

Tamara Cicherska, Specjalista ds. Rozwoju Produktywności Zespołu Sprzedażowego. Od ponad 20 lat związana ze sprzedażą B2B i B2C. Posiada doświadczenie zarówno jako agent ubezpieczeniowy, menedżer, trener biznesu i przedsiębiorca. Od wielu lat pomaga menedżerom budować i prowadzić zespoły sprzedażowe w ramach coachingu, mentoringu i warsztatów. Na co dzień dzieli się również praktyką ze swojego doświadczenia sprzedażowego. Specjalizuje się w temacie sukcesji oraz typologii osobowości. Niepoprawna optymistka, w każdej sytuacji szuka pozytywów i rozwiązań i tym chce się dzielić się z innymi. Uwielbia podróże, poznawanie ludzi oraz innych kultur.

Bibliografia:

https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/ludnosc/ludnosc-stan-i-struktura-ludnosci-oraz-ruch-naturalny-w-przekroju-terytorialnym-stan-w-dniu-31-12-2020,6,29.html