Choroba, która dotyka któregoś z członków rodziny, nie ogranicza się wyłącznie do osoby chorującej. W jej konsekwencji w leczenie zaangażowani są pozostali członkowie rodziny. Przebieg choroby, czas jej trwania, objawy przekładają się na podejmowane decyzje i działania prowadzące do ograniczania zachodzących zmian w codziennym życiu. Niezależnie od tego, czy choroba dotknęła dziecko, głowę rodziny czy osobę starszą podejmujemy kroki, które powinny tę osobę wesprzeć w najtrudniejszych chwilach.

Amerykańska lekarka szwajcarskiego pochodzenia – Elisabeth Kübler-Ross – w swojej przełomowej książce „Rozmowy o śmierci i umieraniu” zwraca uwagę na to, że zarówno chory, jak i bliscy przechodzą tożsame etapy choroby. Sprowadzają się one do zaprzeczenia, gniewu, negocjacji, depresji i akceptacji. W chorobie funkcjonujemy wspólnie. Razem się z nią zmagamy i w niej wspieramy. Choć wspomniane etapy wydają się być obecne w każdej poważnej chorobie, to pamiętajmy, że jej przeżywanie jest jednak kwestią indywidualną, tym bardziej potrzeba wsparcia i przyjmowania pomocy. Każdy chorujący może potrzebować innej formy wsparcia. Czasami wystarczy obecność, innym razem będzie to finansowa pomoc dająca poczucie komfortu, bezpieczeństwa i pewności, że chory będzie mógł w pełni skupić się na leczeniu bez cienia myśli o tym, że mógłby być ciężarem dla najbliższych.

Wsparcie rodziny w chorobie – dlaczego jest tak istotne?

Wielu specjalistów zwraca uwagę na to, że chorzy, którzy mają wsparcie w rodzinie, lepiej odnajdują się w całym procesie leczenia i uzyskują lepsze efekty. Zauważa się, że taki pacjent korzystniej reaguje na leczenie i szybciej wraca do zdrowia. Lepsze efekty widać zarówno w fizycznej, jak i psychicznej formie chorego. Pacjent, którego ważnym celem jest życie dla wspierającej go rodziny, lepiej radzi sobie z bólem, a same mechanizmy naprawcze oraz regeneracyjne działają sprawniej i efektywniej. Między innymi dlatego tak ważna jest rola rodziny. Chory nie podda się tak łatwo, jeśli w leczeniu będzie wspierać go córka, wnuczek, żona czy przyjaciel. Pomoc niesiona przez rodzinę, ma niebagatelny wpływ na cały proces rekonwalescencji i komfort psychiczny chorego.

Jaka pomoc będzie wsparciem dla chorego członka rodziny? Na czym taka pomoc powinna polegać?

By pomoc była jak najbardziej skuteczna, warto być świadomym tego, czego chory może oczekiwać. Wsparcie może przybierać różne formy. Wiele zależy od samej choroby, ale i od sytuacji rodziny. Przewlekłe schorzenia będą wymagały od nas tego, by wesprzeć chorego emocjonalnie. Może się okazać, że pacjent będzie też potrzebował pomocy w wykonywaniu codziennych czynności.

Na czym polega wsparcie emocjonalne?

Wspierając chorego emocjonalnie, musimy koniecznie pamiętać o tym, by nie pozostawiać go w chorobie samego. Pozostańmy jego towarzyszem. Pomagajmy w rozwiązywaniu choćby najmniejszych problemów, ale nie narzucajmy się. Nie zapominajmy o tym, że w obliczu ciężkiej choroby niezwykle łatwo o psychiczne załamanie, poddawanie się czy nawet próby odmawiania leczenia. Zdarzają się sytuacje, w których chorzy nie chcą podjąć terapii, tkwiąc w przekonaniu, że będą ciężarem dla najbliższych. Ważne jest więc utwierdzenie chorego w przekonaniu, że w tej terapii będziemy go wspierać. To będzie fundamentem do tego, by w procesie leczenia pojawiły się pozytywne emocje i psychiczna równowaga. Towarzystwo, jakie zapewnimy choremu, już jest formą pomocy. Rozmawiajmy z nim, pytajmy i słuchajmy, co ma do powiedzenia i pozwólmy mu wyrazić swoje emocje. Nie bagatelizujmy jednak choroby, ale też starajmy się nie wyręczać go w czynnościach, które sam chce lub może wykonać.

Chory może odczuć ulgę, jeśli dokładnie pozna swoją chorobę, jej przebieg, metody leczenia, zwalczania bólu, sposoby terapii. Pomagajmy mu zdobyć te informacje, konsultujmy się z lekarzami. Chory nie zawsze będzie w stanie o wszystko zapytać. Pomóżmy też choremu w szukaniu specjalistycznych placówek.

Nie zapominajmy o informacjach o aktualnych wydarzeniach. W zależności od zainteresowań przygotujmy np. indywidualną „prasówkę”, która nie pozwoli choremu poczuć się wykluczonym z życia społecznego czy towarzyskiego.

Jak pomagać w codziennych czynnościach?

Taka pomoc nie może sprowadzać się do wyręczania chorego. Zdecydowanie korzystniej będzie, jeśli subtelnie będziemy go wspomagać w czynnościach, które mogą sprawiać trudność lub w tych, których nie jest w stanie wykonać sam. Nie narzucajmy się. Wykonywanie wszystkich czynności za chorego, może zbudować u niego przeświadczenie, że jest ciężarem dla innych lub też wywołać u niego poczucie bezradności. Kontrola i i możliwość wykonania czynności we własnym zakresie to bardzo istotna kwestia, która może przekładać się na lepsze samopoczucie. Pozwalajmy więc wprowadzać w te trudne dla chorego chwile przynajmniej pierwiastek normalności. Jeśli stan fizyczny pozwala choremu członkowi rodziny wykonać jakąś czynność, niech to zrobi. Jeśli nie udaje się już czegoś wykonać, wspólnie poszukajcie tego, co wykonalne.

Jak się zachowywać, jeśli w rodzinie jest chory?

W pierwszych fazach choroby nasze zachowanie może być podyktowane mechanizmami obronnymi. Przechodzimy m.in. wspominane we wstępie etapy zaprzeczenia, gniewu, depresji czy akceptacji. Zadajemy sobie retoryczne pytania, takie jak „Dlaczego ja”, „Dlaczego to spotkało akurat mnie”. Tego rodzaju reakcje i zachowania nie są pozbawione sensu. Pomagają nam oraz choremu zaadaptować się do nowej, trudnej sytuacji, pozwalają zdystansować się w pewnym stopniu od faktów. Są naturalną odpowiedzią na stres.

Jeśli już przejdziemy ten etap, zaczynamy oswajać się z rzeczywistością. Budować nową przestrzeń, w której będziemy wspierać chorego, w której choroba będzie rozumiana jako coś, z czym będziemy walczyć wspólnie. Do nowej sytuacji zaczynamy wprowadzać jak najwięcej przejawów normalności.

Alternatywne formy pomocy? Ubezpieczenie przejawem odpowiedzialności

Komfort finansowy w obliczu poważnej choroby odgrywać może niezwykle istotną rolę w jej leczeniu. Zabezpieczenie finansowe w postaci np. ubezpieczenia, pomoże zdjąć z całej rodziny stres, który może wiązać się ze strachem o środki na leczenie. Skutki choroby mogą też przełożyć się na niższy komfort czy standard życia. To z kolei następny powód, dla którego chory siłą rzeczy może poczuć się ciężarem. Podkreślenia wymaga fakt, że o takim ubezpieczeniu należy pomyśleć i je zakupić przed zachorowaniem. Warto więc wykazać się odpowiedzialnością i rozsądkiem. Mieć na uwadze fakt, że ryzyko zachorowania czy wypadku istnieje. Zabezpieczenie finansowe jest przejawem troski o najbliższych i świadomym wyborem, który zabezpieczy rodzinę w sytuacji, w której nie będziemy mogli np. kontynuować pracy.

Dobrze przemyślmy więc to, czy ubezpieczenie zdrowotne chroniące nasze finanse przed skutkami poważnej choroby, nie jest produktem dla nas. Koszty nie muszą być wysokie, a ubezpieczenie może okazać się swego rodzaju finansową tratwą dla całej rodziny. Przeanalizujmy historię chorób w naszej rodzinie. Sprawdźmy, czy nie jesteśmy obciążeni genetycznie i jak duże jest ryzyko zachorowania. Ubezpieczenie od następstw takich schorzeń może obejmować m.in. choroby nowotworowe, kardiologiczne, czy też różne choroby cywilizacyjne. Polisa tego rodzaju, będzie przejawem odpowiedzialności, zabezpieczy nas i całą rodzinę.

Dodatkowymi atutami ubezpieczenia zdrowotnego jest to, że za pobyt w szpitalu otrzymamy wypłatę, jak również za pobyt w szpitalu na oddziale intensywnej terapii. Możemy też otrzymać świadczenia lekowe, rehabilitacyjne czy operacyjne. Polisa może obejmować kilkadziesiąt różnych chorób, w tym m.in. wiele chorób układu krążenia, zapalenie tarczycy Hashimoto, stwardnienie rozsiane czy boreliozę.

Wsparcie chorego w leczeniu poważnych chorób wprost przekłada się na cały proces leczenia. Najbliższa nam osoba odczuje ulgę i większy komfort psychiczny, jeśli w jej otoczeniu będą znajdowały się osoby wykazujące szczere zainteresowanie, pomogą jej emocjonalnie. Nie zapominajmy też o tych prozaicznych sprawach sprowadzających się do finansów i przyjrzyjmy się oferowanym na rynku ubezpieczeniom, które zdejmą z nas ciężar związany z kosztami leczenia.