Trudno nie zauważyć, że obecne koszty życia są stosunkowo wysokie - bieżące zakupy, paliwo, opłaty za gaz, prąd, wodę czy kredyt. To koszty stałe, które zazwyczaj nieustannie rosną. Nie bez powodu bardzo często dokładnie przyglądamy się każdemu kolejnemu wydatkowi, który miałby obciążać domowy budżet. Staramy się minimalizować miesięczne wydatki.

Wydaje się więc, że opłacanie składek na ubezpieczenie na życie jest wydatkiem zbędnym i obciążającym budżet domowy. Wydatek, z którego na co dzień niewiele mamy. Czy jednak tak jest na pewno? Czy ubezpieczenie na życie powinno być postrzegane jako finansowy ciężar? Możemy się przecież przykro rozczarować, jeśli zabraknie nam polisy w trudnej sytuacji życiowej. Wypadek czy choroba generują olbrzymie koszty i często jednocześnie narażają nas na zmniejszenie przychodów. Polisa jest od tego byśmy tych kosztów nie odczuwali, dzięki czemu skupimy się na leczeniu. A koszt? Jak się okazuje, nie jest taki wysoki.

W jaki sposób ubezpieczenia zmieniają Polaków?

Ubezpieczenia są coraz częściej postrzegane jako bufor bezpieczeństwa zarówno gospodarczego, jak i społecznego. Zadaniem polis jest chronienie i stabilizowanie gospodarstw domowych, ale mają także dawać szansę rozwoju.

Zwróćmy uwagę na to, że celem ubezpieczeń jest spełnianie potrzeb oraz oczekiwań ubezpieczonych w chwili, kiedy dojdzie do zdarzeń losowych. Oznacza to, że ubezpieczenia stanowią gwarancję utrzymania równowagi ekonomicznej w gospodarstwach domowych w chwilach kryzysowych. Trudno też wyobrazić sobie, by jakiekolwiek środki zapobiegawcze mogły skutecznie zastąpić ubezpieczenie. Jesteśmy codziennie objęci ryzykiem wypadku, możemy zachorować na poważną chorobę.

Takie zdarzenia mają wpływ emocjonalny na całą rodzinę, ale przekładają się także na finanse. Własne oszczędności są cenne, ale rzadko są na tyle duże, by mogły pokryć leczenie czy rehabilitację. Ubezpieczenie na życie pełni więc rolę stabilizującą rodzinne finanse, zapewniając Polakom poczucie bezpieczeństwa na każdym etapie życia. Ubezpieczenie ma także być swoistą barierą, gardą przed różnymi ryzykami, które występują w codziennym życiu. Nie oznacza to oczywiście, że nas ochroni przed wypadkiem, ale będzie finansowym wsparciem dla poszkodowanego i całej rodziny.

W 2019 r. branża ubezpieczeniowa wypłaciła łącznie odszkodowania i świadczenia na kwotę 41,9 mld zł.[1] Już ponad 3 mln Polaków ma zakupione ubezpieczenie na życie, które jest jednym z istotnych elementów mających wpływ na cały dobrobyt społeczeństwa.

Jaki jest powód nieposiadania polisy na życie?

Bywa tak, że nie podejmujemy wysiłku i zwyczajnie odpychamy od siebie myśl, że może nam się coś przytrafić. Jak wynika ze statystyk z wypadków drogowych, wypadków w pracy czy zachorowań na nowotwór, objęci jesteśmy pewnym ryzykiem. W 2019 r. wypadkom drogowym uległo ok. 35 000[2] osób, w miejscach pracy w tym samym roku doszło do 85 000 zdarzeń[3]. Choć często podejmujemy decyzję o niezakupieniu polisy, argumentując to tym, że nic nam nie grozi, to jednak statystyki są twarde i przekonujące.

Drugim powodem, dla którego nie decydujemy się na ubezpieczenie, jest argument odnoszący się do budżetu domowego. To przecież dodatkowy koszt, mocno obciążający nas finansowo. Ten argument coraz łatwiej jednak zbić. Ubezpieczenie na życie dzisiaj nie jest już wcale takie drogie.

Jak postrzegamy ubezpieczenia na życie? Rozsądek kontra uprzedzenia

Poza uprzedzeniem związanym z tym, że ubezpieczenie jest drogim zbytkiem, firmy ubezpieczeniowe zmagają się z innymi stereotypami. Jednym z nich jest ten związany z tym, że agenci to natrętni akwizytorzy, którzy są jedynymi beneficjentami podpisanej umowy. Agenci znacznie odbiegają jednak  od tego wizerunku. Agent to doradca, który wspólnie z klientem konfiguruje idealnie skrojone ubezpieczenie obejmujące swoim zakresem te ryzyka, które bezpośrednio dotyczą klienta. Doradca nie jest nachalny, do niczego nie nakłania. Analizuje sytuację życiową rozmówcy, weryfikuje zagrożenia i wybiera te strefy życia, które warto zabezpieczyć ochroną ubezpieczeniową.

Dzisiaj nie kupuje się standardowej polisy „dla wszystkich”, której koszt jest zawsze taki sam. Dziś składkę za polisę można elastycznie dostosować nie tylko do stylu naszego życia, ale także do budżetu, jakim dysponujemy.

Mit o luksusie posiadania ubezpieczenia na życie

Na rynku są dostępne ubezpieczenia, które będą kosztowały tyle, co rodzinny obiad w restauracji. To te tańsze propozycje, które już w podstawowym zakresie otaczają nas ochroną ubezpieczeniową. Dlatego trudno dzisiaj mówić o tym, że ubezpieczenie to zbędny i drogi luksus. Najniższy  koszt miesięczny za polisę wyniesie mniej niż 1% średniego wynagrodzenia krajowego. Wystarczy więc poświęcić już od 1% średniego dochodu, by zapewnić sobie ochronę ubezpieczeniową.

Jeśli więc uważamy, że ubezpieczenie jest niepotrzebnym, dodatkowym wydatkiem, warto przyjrzeć się jeszcze raz wysokościom składek. Pamiętajmy też o tym, że nie możemy być w 100% pewni tego, co wydarzy się w naszym życiu za 10 czy 20 lat. W tym czasie możemy stracić dobrze płatną pracę, zadłużyć się, ulec wypadkowi, który wyeliminuje nas z życia zawodowego, możemy też poważnie zachorować. Ubezpieczenie na życie, kosztem niedużych, miesięcznych składek, jest gwarancją utrzymania równowagi ekonomicznej w gospodarstwie domowym. To oznacza:

  • ochronę finansową na wypadek śmierci,
  • ochronę finansową w przypadku trwałej niezdolności do pracy,
  • szansę na rozszerzenie ochrony ubezpieczeniowej w zakresie zdrowia,
  • możliwość włączenia do ochrony najbliższych osób,
  • dodatkową formę oszczędzania.

Co przekłada się na wysokość składki ubezpieczeniowej?

Wprawdzie dużą rolę w wyliczeniu ostatecznej składki ubezpieczeniowej odgrywa to, jak duże jest prawdopodobieństwo naszej śmierci, to jednak na ten element nie mamy wielkiego wpływu. To wyliczają tzw. aktuariusze w oparciu o zebrane dane statystyczne. Wpływ mamy jednak na sumę oraz okres ubezpieczenia.

Suma ubezpieczenia to nic innego jak kwota, którą otrzymają uposażeni w razie naszej śmierci. Wpływ na wysokość składki ma wysokość tej sumy. Im jest ona niższa, tym mniejsza będzie sama składka. Rozsądne podejście jest tutaj wskazane. To oznacza, że warto dokładnie policzyć, jakie mamy zobowiązania finansowe, jak żyjemy. Zatem przemyślmy jaka suma ubezpieczenia zabezpieczy finansowo naszą rodzinę w dłuższej perspektywie czasowej (np. 3-letniej). Taki czas pozwoli rodzinie poukładać wszelkie sprawy i odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

W obecnych czasach ubezpieczenie na życie nie powinno być już postrzegane jako zbędny i drogi luksus. Koszt polisy może stanowić zaledwie 1% dochodu  i to wystarczy, by zapewnić sobie ochronę ubezpieczeniową, która zabezpieczy nas przed skutkami wypadku lub poważnej choroby. Nie można też zapominać o tym, że decydując się na polisę, przejawiamy troskę o rodzinę i bierzemy za nią odpowiedzialność.

Czytaj także: Prywatne ubezpieczenie? Pomyśl o zabezpieczeniu się na przyszłość

 

[1] https://piu.org.pl/wp-content/uploads/2020/04/ubezpieczenia-w-liczbach-2019.pdf

[2] https://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

[3] https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/warunki-pracy-wypadki-przy-pracy/wypadki-przy-pracy-w-2019-roku-dane-wstepne,3,38.html